Podejrzane wizy z Łucka

Paweł Wroński 2012-08-11

Afera w służbie dyplomatycznej. MSZ odwołał całą obsadę konsularną w Łucku na Ukrainie. Dyplomaci wydawali wizy dla prostytutek i przestępców, których nie wpuściły inne kraje.

Na konferencji prasowej w MSZ dyrektor generalny Mirosław Gajewski przyznał, że pracownicy konsulatu w Łucku ''uznaniowo wydawali wizy Schengen''. Śledztwo w tej sprawie od stycznia 2011 r. prowadzi prokuratura w Katowicach, a w konsulacie odbyła się kontrola CBA. Jak tłumaczyli wczoraj pracownicy MSZ, resort nie chciał swoimi działaniami utrudniać prowadzonego postępowania, ale po publikacjach prasowych w tej sprawie przeprowadził własną kontrolę. Jej efektem było zwolnienie konsula generalnego i wszystkich konsulów zajmujących się wydawaniem wiz.

Sprawę opisała ''Gazeta Polska''. Według jej rozmówców osoby ubiegające się legalnie o wizę były kierowane przez obsługę konsulatu do sztucznej kolejki, gdzie wskazywano im prawdziwe lub wyimaginowane błędy i proponowano załatwienie wizy za blisko 500 euro (faktycznie koszt wizy to 35 euro).

Dodatkowo wizy w Łucku otrzymywały osoby, którym inne państwa grupy Schengen ich odmówiły. Według ''GP'' policja m.in. z Hiszpanii i Niemiec, która rozbiła szajki zajmujące się rekrutowaniem do prostytucji, stwierdziła, że kobiety miały wydane wizy właśnie w Łucku. Dyplomaci z Danii i Francji zwrócili się z pytaniem, dlaczego wizy Schengen właśnie w Łucku otrzymały osoby, którym wcześniej tych wiz odmówiły inne państwa.

Wczoraj dyrektor Gajewski twierdził, że główną rolę w procederze odgrywała zewnętrzna firma, która miała się zajmować obsługą osób składających wnioski. To ona tworzyła sztuczną kolejkę, a jej pracownicy pobierali haracz.

Konsulat w Łucku obok konsulatu we Lwowie wydaje na Ukrainie najwięcej wiz Schengen. Więcej niż inne kraje UE razem wzięte.

Rzecznik MSZ Marcin Bosacki przeprosił, że ''kilku pracowników naraziło na szwank wizerunek MSZ i przyjazną wobec naszych sąsiadów na Wschodzie politykę, którą społeczeństwa Ukrainy, Białorusi i Rosji doceniają''. Resort stworzył adres internetowy antykorupcja@msz.gov.pl, na który można zgłaszać podejrzenia działań korupcyjnych ze strony pracowników MSZ.

Podziel się: Facebook

Skomentuj:

Komentarz