To lepsze niż hip-hop
2010-11-06
Na rynku w Wałbrzychu nastolatki wygłupiają się z babciami. Młodzi: - To żaden obciach. Jest fantastycznie
Spotykają się raz w tygodniu, zrobili kilka happeningów, flashmoby, dwa spektakle. Jeden wystawili nawet w Londynie. 30 starszych pań, kilku panów oraz 11 nastolatków robi w Wałbrzychu teatr tańca, który nazwali "Dawką energii".
Pieniądze "wyrwali" z urzędu marszałkowskiego, gminy, starostwa. Dostali grant w konkursie "Seniorzy w akcji" Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Towarzystwa Inicjatyw Twórczych "ę".
Wygląda to tak: postpeerelowskie osiedle, na przystanku autobusowym wygina się młoda dziewczyna. Za chwile w pląsach przechodzi przez ulicę, machając nad głową torebką. Za nią - starsza pani z siatami. Też nimi macha. I jeszcze nastolatek, i kilka innych starszych pań. Albo tak: na rynku przy fontannie kilkadziesiąt starszych osób i nastolatków tańczy i podskakuje z chustami nad głową. Przechodnie się oglądają, niektórzy robią zdjęcia, dzieci otwierają usta ze zdumienia. Ale interesują się tym wszyscy.
- Nauczyliśmy miasto, że może być taki teatr tańca na ulicy - mówi Magda Radłowska. 29 lat, po choreografii w jednej z londyńskich szkół. Zafascynowana tańcem współczesnym (bez baletek, dieta niekonieczna, emocje zamiast umiejętności) i community dance, gdzie taniec jest traktowany jak część codzienności.
- Moja mama w Wałbrzychu pracuje w związku emerytów. Pomyślałam: a gdyby tak sprawdzić, czy możliwa jest integracja starszych z młodymi w tańcu? - mówi Magda.
Jej mama Wanda Radłowska, założycielka teatru: - Najpierw musiałam robić wybiegi, że to będzie gimnastyka. Bo panie zwykle chętnie idą na gimnastykę. A potem się z tego zrobił teatr. No a teraz obalamy stereotypy o tym, że ludzie starsi skazani są jedynie na bezruch i oglądanie telewizji.
Magda zrobiła z wałbrzyskim seniorami dyplomowy spektakl. "Poczekalnia" była zbiorem prostych scenek.
- Grałam zakochaną, na ławeczce z "chłopcem", a potem machałam mu chusteczką na pożegnanie - śmieje się Eugenia Cichowska. Wdowa, 64 lata. - Po śmierci męża siedziałam bez sensu w domu albo jeździłam do krewnych, żeby nie czuć samotności. Teraz mam ten teatr.
Były też scenki z komunizmu - spektakl "Kom.Post". Ten pokazali w Londynie.
- W jednej scence staliśmy w kolejce po mięso. Ja nie wiedziałam, że to trwało po kilkanaście godzin i były kłótnie. Tyle się od tych babć uczę! - opowiada zachwycona 16-letnia Karolina. Do grupy zwabiła ją obietnica tańca współczesnego. - Przedtem był tylko hip-hop. Więc poszliśmy całą grupą, ale kiedy się okazało, że to taniec z seniorami, grupa odpadła. Ja zostałam. Z tymi babciami jest nawet zabawniej niż na hip-hopie.
- "Dawka energii" to dowód, że starsi ludzie nie muszą się zajmować tylko szydełkowaniem. Że mogą się pasjonować tańcem współczesnym, o którym myślimy, że jest tylko dla młodych - mówi Beata Tokarz-Kamińska z towarzystwa ę. - Dlatego to teatr wyjątkowy, bo pozwala ludziom starszym wyjść poza przypisywaną im rolę, poza to, co im wypada albo nie.
15-letnia Dorota: - Jak zobaczyłam te babcie, pomyślałam: ale obciach. Ale teraz już wiem, że po sześćdziesiątce chcę być taka jak one.
Odwiedź stronę programu internetową "Seniorzy w akcji"
Pieniądze "wyrwali" z urzędu marszałkowskiego, gminy, starostwa. Dostali grant w konkursie "Seniorzy w akcji" Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Towarzystwa Inicjatyw Twórczych "ę".
Wygląda to tak: postpeerelowskie osiedle, na przystanku autobusowym wygina się młoda dziewczyna. Za chwile w pląsach przechodzi przez ulicę, machając nad głową torebką. Za nią - starsza pani z siatami. Też nimi macha. I jeszcze nastolatek, i kilka innych starszych pań. Albo tak: na rynku przy fontannie kilkadziesiąt starszych osób i nastolatków tańczy i podskakuje z chustami nad głową. Przechodnie się oglądają, niektórzy robią zdjęcia, dzieci otwierają usta ze zdumienia. Ale interesują się tym wszyscy.
- Nauczyliśmy miasto, że może być taki teatr tańca na ulicy - mówi Magda Radłowska. 29 lat, po choreografii w jednej z londyńskich szkół. Zafascynowana tańcem współczesnym (bez baletek, dieta niekonieczna, emocje zamiast umiejętności) i community dance, gdzie taniec jest traktowany jak część codzienności.
- Moja mama w Wałbrzychu pracuje w związku emerytów. Pomyślałam: a gdyby tak sprawdzić, czy możliwa jest integracja starszych z młodymi w tańcu? - mówi Magda.
Jej mama Wanda Radłowska, założycielka teatru: - Najpierw musiałam robić wybiegi, że to będzie gimnastyka. Bo panie zwykle chętnie idą na gimnastykę. A potem się z tego zrobił teatr. No a teraz obalamy stereotypy o tym, że ludzie starsi skazani są jedynie na bezruch i oglądanie telewizji.
Magda zrobiła z wałbrzyskim seniorami dyplomowy spektakl. "Poczekalnia" była zbiorem prostych scenek.
- Grałam zakochaną, na ławeczce z "chłopcem", a potem machałam mu chusteczką na pożegnanie - śmieje się Eugenia Cichowska. Wdowa, 64 lata. - Po śmierci męża siedziałam bez sensu w domu albo jeździłam do krewnych, żeby nie czuć samotności. Teraz mam ten teatr.
Były też scenki z komunizmu - spektakl "Kom.Post". Ten pokazali w Londynie.
- W jednej scence staliśmy w kolejce po mięso. Ja nie wiedziałam, że to trwało po kilkanaście godzin i były kłótnie. Tyle się od tych babć uczę! - opowiada zachwycona 16-letnia Karolina. Do grupy zwabiła ją obietnica tańca współczesnego. - Przedtem był tylko hip-hop. Więc poszliśmy całą grupą, ale kiedy się okazało, że to taniec z seniorami, grupa odpadła. Ja zostałam. Z tymi babciami jest nawet zabawniej niż na hip-hopie.
- "Dawka energii" to dowód, że starsi ludzie nie muszą się zajmować tylko szydełkowaniem. Że mogą się pasjonować tańcem współczesnym, o którym myślimy, że jest tylko dla młodych - mówi Beata Tokarz-Kamińska z towarzystwa ę. - Dlatego to teatr wyjątkowy, bo pozwala ludziom starszym wyjść poza przypisywaną im rolę, poza to, co im wypada albo nie.
15-letnia Dorota: - Jak zobaczyłam te babcie, pomyślałam: ale obciach. Ale teraz już wiem, że po sześćdziesiątce chcę być taka jak one.
Odwiedź stronę programu internetową "Seniorzy w akcji"
Udostępnij link: Facebook
