Nauka > 

Zagórski, GMO i 'rewelacje' WikiLeaks

Sławomir Zagórski

2011-09-02

Oświadczenie szefa działu nauki "Gazety Wyborczej" w sprawie depeszy ambasady USA w Warszawie ujawnionej przez WikiLeaks a dotyczącej jego rozmowy z przedstawicielką Departamentu Stanu USA o oporach wobec GMO w Polsce.

fot. AG

Sławomir Zagórski
+ zobacz powiększenie

Kilka dni temu dowiedziałem się, że moje nazwisko znalazło się w jednej z ujawnionej przez Wikileaks depesz dyplomatów USA. W 2005 roku za zgodą moich szefów z "Gazety Wyborczej" skorzystałem z zaproszenia amerykańskiej ambasady i przez blisko dwa tygodnie przebywałem w USA. Wziąłem udział w dwóch dużych naukowych zjazdach: "Bio" w Filadelfii i zjazdu rolniczego na południu Stanów. Po drodze byliśmy między innymi w St. Louis i na uniwersytecie w Ames. Spotkaliśmy się też z farmerami, z przedstawicielami producentów zmodyfikowanych nasion, a także z naukowcami, którzy opracowują leki w oparciu o GMO.

Do USA przyjechało wraz ze mną kilkunastu dziennikarzy z Europy, po jednym z każdego kraju. Prowadziliśmy długie dyskusje we własnym gronie i z naszymi gospodarzami, pytając bez przerwy o bezpieczeństwo stosowania GMO, o złe praktyki PR-owskie ważnego producenta nasion Monsanto, o niechęć Europy wobec zmodyfikowanych organizmów versus pozytywne nastawienie wielu Amerykanów.

Plonem mojego wyjazdu był tekst w "Gazecie Świątecznej", w którym zajmowałem się głównie ostatnim zagadnieniem - tj. dlaczego Stany aktywnie rozwijają tę gałąź produkcji i "nie boją się genów", a Europa podchodzi do tego bardzo krytycznie.

Pamiętam, że pierwszy post w internecie po moim tekście brzmiał: "artykuł sponsorowany, ciekawe, ile Zagórski dostał od Monsanto?". Chciałem odpowiedzieć: "Marny milion dolarów", ale się powstrzymałem. Jakiś czas po powrocie z USA odwiedziła mnie w "Gazecie" pani Madelyn Spirnak [nazwisko przypomniała mi depesza ujawniona przez WikiLeaks]. Opowiedziałem jej o reakcji internautów, ponieważ byłem tym zbulwersowany; aczkolwiek - gdy czyta się, ile żółci i obrzydliwych komentarzy jest w polskim internecie - nie powinno to dziwić.

Jak się okazało, relacja pani Spirnak z naszego spotkania znalazła się w depeszy ambasady USA w Warszawie, którą opublikowało niedawno Wikileaks, a teraz z lubością kopiują ją i cytują przeciwnicy GMO w Polsce. Koniec tej notatki jest, niestety, nieprawdziwy. Według niej poinformowałem bowiem moją rozmówczynię, że nie tracę zainteresowania tematem GMO (to akurat prawda), ale że nie planuję tekstu na ten temat w najbliższym czasie, gdyż mój ostatni artykuł wzbudził ostrą negatywną reakcję czytelników. Czegoś takiego powiedzieć nie mogłem, gdyż nigdy w mojej dwudziestoletniej pracy dziennikarskiej (wcześniej byłem naukowcem, mam doktorat z nauk przyrodniczych) nie kierowałem się zasadą, by nie pisać na tematy kontrowersyjne. Pisałem sporo o bioetyce, eutanazji, in vitro, klonowaniu, itd. i wielokrotnie moje teksty wzbudzały ostre negatywne reakcje części czytelników. To wszystko, co mam na ten temat do powiedzenia.

PS.

Poniżej fragment depeszy ambasady USA w Warszawie dotyczący spotkania z Madelyn Spirnak.

"Spirnak's last meeting was with Slawomir Zagorski, a reporter from Gazeta Wyborcza, the newspaper with the largest circulation in Poland. Zagorski, also the paper\'s Science Editor, lent a sympathetic ear to Spirnak, and recounted that he had written a story on GMO\'s recently, following a visit to the U.S. sponsored by the Department of Agriculture. In the aftermath of publication, Zagorski was accused of being an \"agent\" for Monsanto who had taken bribes to write a story portraying GMO\'s positively. Although he is still interested in the subject, he explained, he simply can not write another story on GMO\'s right now, given the deeply negative public reaction to his last story."

Pełny tekst depeszy o pierwszej wizycie Madelyn Spirnak

Pani Spirnak była w Polsce także pół roku później w maju 2006 r. Dla zainteresowanych kolejna depesza ambasady USA ujawniona przez Wikileaks, relacjonująca tę drugą wizytę i stanowisko jej polskich rozmówców wobec GMO. Nadal sceptyczne.

Przeczytaj też wywiad o GMO z prof. Twardowskim, który wywołał ogromne oburzenie przeciwników GMO w Polsce

Tu przeczytasz Artykuł Sławomira Zagórskiego Europa boi się genów



Udostępnij link: Facebook

Najnowsze wiadomości